Słubice

  • Info24: Informacja w sprawie przekształcenia użytkowania wieczystego gruntów zabudowanych na cele mieszkaniowe w prawo własności tych gruntów
  • Info24: Zbiórki publiczne po nowemu
  • Info24: Aplikacja mobilna - "Bezpieczne Lubuskie"
  • Info24: OSTRZEGAMY PRZED CZADEM !
  • Info24: Zmiana numeru konta bankowego UM Słubice - patrz "Kontakt"
Tlumaczenie realizowane za pomoca translatora, Gmina Słubice nie odpowiada za treść tłumaczenia.

Kalendarz imprez


Straż Miejska w Słubicach Mapa Gminy Słubice Mapa Słubice-Frankfurt Konsultacje społeczne Zespół Administracyjny Oświaty Słubicki Miejski Ośrodek Kultury Słubicki Ośrodek Sportu i Rekreacji Sp. z o. o. Miejski Klub Sportowy Polonia Biblioteka Collegium Polonicum Ośrodek Pomocy Społecznej Zakład Administracji Mieniem Komunalnym Przedsiębiorstwo Usług Komunalnym Zakład Usług Wodno-Ściekowych Lubuska Niebieska Tarcza

Spalmy złe nawyki! Oszczędzimy pieniądze i środowisko

- Paląc umiejętnie w piecu węglem i drewnem można zaoszczędzić pieniądze, spalając także dym, dzięki czemu chronimy też środowisko – mówi komendant Straży Miejskiej w Słubicach Wiesław Zackiewicz i namawia do przeczytania poradnika na ten temat. Poradnik znajduje się na stronie: czysteogrzewanie.pl, oraz został dołączony na końcu artykułu. Zachęca również do zapoznania się z pozostałymi artykułami na tej stronie.

Wojciech Treter, autor poradnika pisze wprost: - Jak wygląda palenie węglem i drewnem - każdy widzi. Smród, brud, zło konieczne. Ale mało kto wie, że jest możliwe nowoczesne palenie tymi paliwami - takie, że nie widać ani nie czuć, że coś jest palone! – podkreśla. Wyjaśnia, że wbrew pozorom spalać można też…dym. – Teraz płacisz za niego minimum 1/3 wydatków na opał, a potem wyrzucasz te pieniądze kominem – dodaje. Wszystko przez niewłaściwe techniki palenia, które nie pozwalają dymu spalić. Zmieniając to (poradnik, wyjaśnia precyzyjnie jak należy podpalać węgiel i drewno) za te same pieniądze dostaniemy więcej ciepła. – Przy okazji, nawet psu sąsiada będzie trudno wyczuć, że coś jest palone – pisze W. Treter. Poradnik powstał na podstawie jego doświadczeń.

To robimy źle

– Paląc poprawnie zużywam co sezon ok. 30 proc. mniej paliwa niż potrzebowałem dawniej. To dzięki temu, że odzyskuję tę część paliwa, która wcześniej była marnowana przez kiepskie spalanie – wyjaśnia autor poradnika. Można się z niego także dowiedzieć, że dym, smród, sadza i smoła powstają z substancji lotnych, które nie zostają spalone. Są wysmażane z węgla lub drewna i odlatują kominem, bo w palenisku brak jest dostatecznie wysokiej temperatury lub powietrza, by mógł nastąpić zapłon i należyte dopalenie. Winna temu jest technika palenia, która powszechnie stosujemy. - Podpalamy stertę paliwa od spodu albo ładujemy parę wiader na żar na ruszcie. Proste, intuicyjne, tak palił dziadek, tak palił ojciec, tak zaleca mnóstwo instrukcji dołączonych do kotłów - a jednak to jest najgorsza możliwa technika palenia, która powodu wykopcenie kominem większości lotnych składników paliwa, czyli aż 30-70 proc. wydatku na opał idzie w błoto.

Nie palmy byle czym, bo się trujemy!

- Jak efektywnie spalać węgiel i drewno? Warto przeczytać we wspomnianym poradniku – zachęca komendant W. Zackiewicz. Straż Miejska w Słubicach, w trosce o środowisko, nadal prowadzi też kontrole spalania, żeby zapobiegać sytuacjom, gdy do pieców trafiają odpady. Nie tylko zresztą sprawdza, ale też edukuje rozdając broszury, w których można m.in. przeczytać, że palenie kolorowymi gazetami z dużą ilością farby drukarskiej czy starymi meblami może mocno nadszarpnąć zdrowie, a nie daje często żadnego efektu grzewczego. Niektórzy chcąc zaoszczędzić palą tym, co popadnie. Nie zdają sobie sprawy, że dioksyny i furany, które są produktem ubocznym spalania odpadów, należą do grupy związków rakotwórczych. Stężenie dioksyn i furanów w dymie z domowych kominów może być tysiąc razy wyższe niż w profesjonalnych spalarniach odpadów. Tzw. spalanie niskokominowe powoduje, że wszystkie substancje rakotwórcze, które się wytwarzają, nie trafiają do atmosfery, ale osiadają w glebie i na nas, przez co nimi oddychamy. To może prowadzić do ciężkich zachorowań. Szczególne zagrożenie niosą tlenki azotu, dwutlenek siarki, tlenek węgla, a także drobny pył zawierający związki metali ciężkich (zwłaszcza toksycznego ołowiu i kadmu). Dwutlenek siarki powoduje u ludzi trudności w oddychaniu, a u roślin zanik chlorofilu. Natomiast tlenek węgla jest trujący dla ludzi i zwierząt: wiąże czerwone ciałka krwi, utrudniając transport tlenu, oddziałuje też na centralny układ nerwowy. Z kolei pył, odkładając się w glebie, powoduje szkodliwe dla zdrowia człowieka zanieczyszczenie roślin metalami ciężkimi.

Autor: Beata Bielecka | 30 stycznia 2019

Wróć Drukuj

facebook google plus one