Sołtys Ewa Guzik w Złotym Wianku. Wykosiła konkurencję w całym województwie!

6 października, podczas gali w Pałacu Książęcym w Żaganiu, sołtys Kunic Ewa Guzik odebrała Złoty Wianek, główną nagrodę w plebiscycie „Gazety Lubuskiej” i Lubuskiej Izby Rolniczej. Laureatów „Lubuskiego Złotego Kłosa”, „Złotego Wianka” oraz „Mojej Wsi” wyłonili czytelnicy „Gazety Lubuskiej”, którzy mogli głosować na swoich faworytów. – Mnie do konkursu o „ Złoty Wianek” zgłosił jeden z mieszkańców, co samo w sobie było już wyróżnieniem – mówi sołtys Kunic.

Nagroda ta miała powędrować do rąk kobiety działającej na rzecz lokalnego środowiska wiejskiego, kultywującej tradycje kulinarne, krzewiącej kulturę, propagującej sport. Mieszkańcy Kunic i okolic nie mieli wątpliwości, że zwyciężczyni może być tylko jedna. Ewa Guzik dostała 687 głosów i wygrała plebiscyt.

– Ten Złoty Wianek nie jest dla mnie. Jest dla wszystkich mieszkańców Kunic, bo bez nich nic sama bym nie zrobiła – mówi E. Guzik. Na potwierdzenie tych słów przypomina choćby organizowaną w tym roku, już po raz trzeci, kunicką Sobótkę. – Na hasło, że trzeba upiec ciasta, odpowiedzieli wszyscy. Przynieśli 40 ciast, choć w naszej wiosce stoi zaledwie 35 domów. Bo ludzie u nas, jak się w coś angażują, to na całego – podkreśla E. Guzik, która sołtysuje tej wsi od trzech lat. Za cel postawiła sobie, żeby wyciągnąć ludzi z domów. Udało się! Jeżdżą razem na wycieczki rowerowe, robią bale maskowe, kuligi, jak jest jakiś ważny mecz organizują strefę kibica. Bywa wesoło, bo Kunice to międzynarodowa wioska, w której obok siebie mieszkają Polacy, Niemcy i Ukraińcy. Gdy mecz grają Polacy i nasi sąsiedzi zza Odry, Niemcy malują sobie, na jednym policzku flagę swojego kraju, a na drugim – polską.

– W naszej wiosce naprawdę sporo się dzieje – cieszy się E. Guzik. Opowiada, że w organizację imprez włącza się też młodzież, a rada sołecka nawiązała współpracę z leżącą po drugiej stronie Odry niemiecką wsią Wiesenau. - Gościliśmy Niemców u siebie na Sobótce , oni zaprosili nas na 650-lecie swoje wioski. Jedną z atrakcji ma być korowód, w którym weźmiemy udział. Oczywiście w wiankach na głowach – mówi sołtysowa. Tak jak podczas Sobótki, która przyciąga do Kunic co roku mieszkańców całej gminy.

E. Guzik podkreśla, że Kunice to malutka wioską, ale ludzie mają tu wielkie serca. – Złoty Wianek dla Kunic to podsumowanie naszej wspólnej działalności i bardzo nam miło, że otrzymaliśmy tę nagrodę - dodaje.